Otwarta innowacja a wolne i otwarte oprogramowanie w polskiej nauce

Czy niezbędne jest wsparcie jednostek organizacyjnych w zakresie założeń otwartej innowacji, działających w środowisku akademickim na rzecz współpracy pomiędzy sferą nauki i gospodarki? Czy wolne i otwarte oprogramowanie można, a nawet powinno się wspierać na uczelniach czy w ogólnie pojętych placówkach badawczych? Czy model założeń “otwartej innowacji” może być narzędziem propagowania wykorzystywania wolnego i otwartego oprogramowania owocującym konkretnymi wdrożeniami w dziedzinie IT?

Osobiście uważam, że odpowiedzi na powyższe pytania brzmią – tak!

Pomysłem na rozwój nauki i badań, związanych z wolnym i otwartym oprogramowaniem może być np. utworzenie i obsługa baz danych zawierających informacje o wynikach prac badawczych czy konkretnych komercyjnych wdrożeń.

Jesteśmy w miejscu, w którym śmiało można powiedzieć, że wolne i otwarte oprogramowanie dojrzało. Zatem, szczególnie dla polskiej nauki, uczelni wyższych, powinno się: upowszechniać wśród przedsiębiorców wiele informacji o innowacyjnych projektach w zakresie wolnego i otwartego oprogramowania, powstających w środowisku akademickim, zintensyfikować współpracę uczelni ze środowiskiem gospodarczym a wreszcie komercjalizować wyniki prac badawczo-rozwojowych z zakresu wolnego i otwartego oprogramowania.

Czy problem istnieje?

Z raportu opracowanego w listopadzie 2006 roku przez Agencję Badawczą ARC Rynek i Opinia pt. „Bariery Współpracy Przedsiębiorców i Ośrodków Naukowych” na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, wynika jednoznacznie, że jedną z ważniejszych przyczyn braku współpracy świata nauki i biznesu jest brak kompetentnych pośredników we współpracy obu tych środowisk oraz odpowiednich, ogólnodostępnych baz danych. Zarówno przedstawiciele świata nauki, jaki i biznesu, wskazują tę przyczynę, jako jedną z ważniejszych barier. Jak podkreślano ze strony przedsiębiorców – obecnie wiedzę na temat prowadzonych prac naukowych świat biznesu zdobywa przede wszystkim z inicjatywy samych naukowców, którzy w poszukiwaniu sponsorów swoich badań i prac sami komunikują się z przedsiębiorcami. Taki sposób informowania powoduje, że świat biznesu dowiaduje się tylko o niewielkiej liczbie prac badawczych – tylko tych, których autorzy zdecydują się na kontakt z przedsiębiorcami (dotyczy to jednak najbardziej przedsiębiorczych pracowników nauki). Fakt ten stanowi, iż świat biznesu często nie wie o możliwościach i zaletach wdrażania innowacyjnych projektów wprost do działalności biznesowej.

Podobnie zagadnienie widzi środowisko naukowców, które upatruje problem w braku kompetentnych pośredników stanowiących most między ich działalnością a światem biznesu (jak wskazują autorzy raportu jest to 25% opinii tego środowiska). „Istotną pozycję na liście potencjalnych przeszkód według naukowców zajmuje też brak zachęt ze strony władz państwowych oraz – co może wskazywać na udrożnienie komunikacji obu grup – brak kompetentnych pośredników we współpracy” – wynika z raportu.

Główne problemy jakie w badaniu wskazali przedstawiciele świata nauki to:

  • brak sponsorów,
  • brak zainteresowania ze strony przedsiębiorców,
  • brak dostatecznych zachęt ze strony władz państwowych,
  • brak kompetentnych pośredników we współpracy nauki i biznesu,
  • przepisy prawne,
  • brak wiedzy/umiejętności w jaki sposób to robić,
  • niedostateczna instytucjonalizacja współpracy,
  • brak środków finansowych,
  • sytuacja gospodarcza Polski.

Z punktu widzenia przedsiębiorców dla lepszego nawiązania kontaktu i współpracy z naukowcami lub ośrodkami naukowymi bardzo ważna jest swego rodzaju platforma współpracy (giełda – baza), w której będą gromadzone wiadomości i związane z tym wyniki badań na temat obecnie prowadzonych i budowanych projektów prac naukowych, a także firm lub instytucji zainteresowanych konkretnymi rezultatami badań naukowych. Jak wynika z badań „Bariery Współpracy Przedsiębiorców i Ośrodków Naukowych”, prowadzonych w tym środowisku, do takiego wniosku doszło aż 30% przedsiębiorców. Wskazuje to na potrzebę tworzenia „(…) internetowych platform komunikacyjnych dla obu środowisk, wirtualnych giełd wymiany informacji i innych miejsc w cyberprzestrzeni, w których zainteresowane strony mogłyby nawiązać jakikolwiek kontakt (…)”.

Jednym z najważniejszych wniosków, które zostały postawione w raporcie Agencji Badawczej ARC Rynek i Opinia pt. „Bariery Współpracy Przedsiębiorców i Ośrodków Naukowych” była konkluzja, że „tworzenie internetowych platform wymiany kontaktów i dialogu (…) oraz nowoczesnych rozwiązań w rodzaju giełd informacji i ich aktywna promocja, mogłyby stać się odpowiedzią na te problemy.”

Czy istnieje zapotrzebowanie na rozwiązania oparte na wolnym i otwartym oprogramowaniu?

Pentor Research International ogłosiła wyniki swoich badań „Otwarte oprogramowanie w biznesie otwarte standardy w administracji”, zawarte w raporcie z 24 maja 2007 roku. Badanie ukazuje tendencje informatyczne w sektorze gospodarczym w Polsce i wskazuje na dynamikę rozwoju oraz wzrost zapotrzebowania świata biznesu na wdrażanie w swojej działalności wolnego i otwartego oprogramowania. W zdecydowanej większości badań widać wzrost znaczenia wolnego i otwartego oprogramowania i dystrybucji Linux. Wykorzystanie wolnego i otwartego oprogramowania, w tym Linuksa, w porównaniu z rokiem 2006 wzrosło w 10%. Na komputerach ogólnego zastosowania, do prac biurowych, dystrybucje systemu Linux wykorzystuje aż 14% badanych. W przypadku platform serwerowych dla wolnego i otwartego oprogramowania, w tym dla Linuksa, wyniki są porównywalne z wynikami Windowsa. Linux wykorzystywany jest na serwerach przez aż 78% firm. Wskaźnik wykorzystania wolnego i otwartego oprogramowania, w tym Linuksa, zwiększył się w przypadku 24% firm w porównaniu z rokiem ubiegłym. Serwery wykorzystujące wolne i otwarte oprogramowanie są wykorzystywane jako firewalle, proxy, serwery www i poczty. Wzrasta zapotrzebowanie na profesjonalne rozwiązania wolnego i otwartego oprogramowania do specyficznych i trudnych zadań, jak np. poważne centra obliczeniowe czy zastosowanie specyficzne dla przemysłu. Najważniejszym czynnikiem, przekonywającym do zastosowania wolnego i otwartego oprogramowania, było większe bezpieczeństwo i stabilność działania. Aż 43% badanych firm oceniło ten czynnik za bardzo istotny. Wniosek nasuwa się jednoznaczny – wolne i otwarte oprogramowanie zdobywa dynamicznie i sukcesywnie rynek, zwiększa się jego wykorzystanie i zapotrzebowanie wśród liczących się przedsiębiorstw. W ciągu nadchodzącego kwartału 73% firm chce wypróbować wolne i otwarte oprogramowanie na stacjach roboczych a aż 95% firm chce skorzystać z wolnych aplikacji biznesowych. Widać tutaj wyraźną i deklarowana tendencję wzrostu zapotrzebowania na rozwiązania wolnego i otwartego oprogramowania.

Jaki stan wspierania wolnego i otwartego oprogramowania w środowiskach naukowych jest dzisiaj?

W Polsce istnieją już platformy internetowe, będące bazą danych projektów, których celem jest wzmacnianie projektów innowacyjnych oraz wdrażanie innowacji do gospodarki. Są jednak w dużej mierze regionalne, podejmujące różną tematykę i dziedziny, w większości zbyt obszernie, często obniżając w ten sposób oddziaływanie na cel, jaki sobie założyły.

Do chwili obecnej w Polsce nie pojawiła się żadna platforma „otwartej innowacji” podejmująca temat wolnego i otwartego oprogramowania, która w założeniu nie byłaby jedynie statyczną bazą danych publikowaną poprzez serwis WWW. Brak jest ogólnopolskich projektów podejmujących zagadnienie wolnego i otwartego oprogramowania, w ramach których można by aktywnie pozyskiwać bazę danych i na jej podstawie kojarzyć naukę z gospodarką. Zatem działania powinny się skupić na temacie informatyzacji przedsiębiorstw przy wykorzystaniu nowoczesnych rozwiązań naukowych w dziedzinie wolnego i otwartego oprogramowania. Powinny one stanowić aktywnie istniejącą i żywą platformę innowacji w dziedzinie informatycznej a w szczególności z zakresu wolnego i otwartego oprogramowania. Działania takie mogłyby się wpisać do założeń i wytycznych Planu Rozwoju Informatyzacji Państwa, realizującego zasadę neutralności technologicznej państwa, wdrażanego przez MSWiA, w którym dziedzina informatyki jest wskazana za niezwykle ważną dla rozwoju gospodarki, nauki, administracji, na której należy skupić się w szczególności w inicjatywach popularyzujących rozwiązania informatyczne oparte na „otwartej innowacji”.

Czym jest “otwarta innowacja”?

Rezolucja Parlamentu Europejskiego w sprawie realizacji wspólnotowego programu lizbońskiego, z dnia Środa, 5 lipca 2006 r. – Strasburg, (teksty przyjęte przez Parlament – Badania naukowe i innowacje jako inwestycje na rzecz wzrostu i zatrudnienia) mówią, iż: Parlament Europejski przyjął tekst rezolucji dotyczący innowacyjności i badań. Jest to kolejny dokument unijny, w którym duży nacisk kładzie się na otwartość standardów i oprogramowania.

Rezolucja jest głosem Parlamentu w dyskusji nad realizacją tzw. strategii lizbońskiej, mającej na celu zwiększenie innowacyjności przemysłu unijnego i “dogonienie” przez nasz region obszarów pod tym względem lepiej rozwiniętych. Parlament zwraca uwagę na fakt, że Unia Europejska ciągle pozostaje w tyle w porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi i Japonią i konieczne jest zwiększenie nacisku na badania i rozwój. Jednym z obszarów, na które trzeba położyć szczególny nacisk, jest “otwarta innowacja”.

Termin “otwarta innowacja: jest różnie rozumiany i interpretowany. Zwrócił uwagę na to pojęcie Henry Chesbrough w 2003 r. w książce pt. „Open Innovation: The New Imperative for Creating and Profiting from Technology”. Z kolei Patricia Seybold nazywa to zjawisko innowacją zewnętrzną (Outside Innovation). Mimo różnych nazw i interpretacji jest co do tego zgodność, że otwarta czy też zewnętrzna innowacja polega na aktywnym włączeniu otoczenia firmy (klientów, partnerów, dostawców, byłych pracowników) w proces tworzenia innowacyjnych produktów i usług. Zjawisko przybiera różne formy w zależności od specyfiki branży, czy stopnia otwartości firm na pomysły i sugestie z zewnątrz. Może dotyczyć całego, szeroko rozumianego procesu tworzenia innowacji lub obejmować tylko wybrany etap bądź ograniczoną liczbę partnerów spoza firmy.

Według Parlamentu to właśnie otwarta innowacja zwiększy możliwości badań naukowych i rozwoju w Unii Europejskiej. Parlament zwraca uwagę na konieczność posiadania przez UE “przyjaznego dla użytkowników” systemu ochrony własności intelektualnej, niekolidującego z otwartym dostępem do dóbr publicznych i wiedzy. Deputowani wezwali też Komisję Europejską do promowania społeczeństwa opartego na wiedzy oraz wspieranie otwartego oprogramowania bazującego na liberalnych licencjach, realizującego zadania otwartych standardów (np. GPL).

Wspomniana Rezolucja Parlamentu jest wyraźną odpowiedzią Parlamentu Europejskiego na coraz częstsze próby tworzenia systemu prawnego niesprzyjającego użytkownikom i naukowcom. Daje też pewną wiedzę o tym, w którym kierunku prawdopodobnie będą się rozwijać te obszary polityki europejskiej, na które PE ma wpływ.

Konlukzja

W moim przekonaniu niezbędna jest stabilna, wiarygodna, aktywna, wirtualna platforma wymiany informacji (baza danych), która stworzy warunki dla skutecznej komercjalizacji informatycznych wyników prac badawczych i rozwojowych w zakresie wolnego i otwartego oprogramowania. Należy wypracować instrumenty, które pomogą w dostosowaniu oferty B+R do aktualnych potrzeb gospodarki oraz ustanowić standardy komunikacji pomiędzy sferą badawczą a przedsiębiorstwami w tym zakresie. Działania powinny być adresowane w głównej mierze do przedsiębiorców, uczelni wyższych, jednostek naukowo badawczych, pracowników naukowych i pojedynczych twórców oraz instytucji otoczenia biznesu mających swoje siedziby na terenie całego kraju.

Baza danych projektów wolnego i otwartego oprogramowania mogłaby stanowić aktywnie istniejącą i żywą platformę innowacji w dziedzinie informatycznej.

Cele szczegółowe działań, mogące przyczynić się do realizacji wspierania i transferu wolnego i otwartego oprogramowania do gospodarki mogą być następujące:

  1. stworzenie sieci współpracy umożliwiającej efektywne połączenie i wykorzystanie potencjału działających na terenie Polski przedsiębiorstw, uczelni wyższych, jednostek naukowo-badawczych, pracowników naukowych i pojedynczych twórców oraz instytucji otoczenia biznesu;
  2. usprawnienie i polepszenie komunikacji pomiędzy przedsiębiorstwami, uczelniami wyższymi i ośrodkami badawczymi, pracownikami naukowymi i pojedynczymi twórcami w zakresie możliwości realizacji i finansowania projektów poprzez stworzenie platformy efektywnej wymiany informacji pomiędzy światem nauki i biznesu;
  3. ułatwienie przedsiębiorcom tworzenia, transferu i dyfuzji nowoczesnych rozwiązań poprzez dostęp do bazy projektów zawierającej wszystkie możliwe informacje na temat prowadzonych obecnie prac, powstałych już badań oraz przygotowań związanych z planowanym rozpoczęciem projektów w dziedzinie wolnego i otwartego oprogramowania, jakie prowadzone są na terenie Polski;
  4. podniesienie jakości zarządzania dorobkiem polskiej myśli naukowej poprzez stworzenie sprawnych mechanizmów dostępu do informacji;
  5. utworzenie punktu konsultacyjno – doradczego z zakresu prawa autorskiego i praw pokrewnych;
  6. rozszerzenie możliwości transferu wyników prac B+R do gospodarki;
  7. wzajemne zbliżenie uczelni, ośrodków badawczych i sektora biznesu poprzez:
    1. stworzenie giełdy wymiany informacji na temat powstałych projektów oraz prac w dziedzinie wolnego i otwartego oprogramowania,
    2. organizację bezpośrednich spotkań pomiędzy światem nauki i biznesu za pośrednictwem konferencji i targów.

Powyższe działania zamierzam zrealizować w Fundacji w której pracuję. Fundacja Wolnego i Otwartego Oprogramowania kreśli właśnie projekt pt. “SPINACZ”. Projekt ten jest odpowiedzią na zakreślony w temacie problem i zapotrzebowanie.

Kontynuuj czytanie » || Napisał dnia: 13.03.08. || ||

Komentarze:

  1. Edukacja informatyczna w polskiej edukacji a projekt raportu MSWiA z lat 2004-2006 | Rafał Brzychcy Napisał/a:

    [...] Rafał Brzychcy Blog « Otwarta innowacja a wolne i otwarte oprogramowanie w polskiej nauce [...]

    21.03.08 || o godzinie 1:30 po południu